Rzeszow Info

Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej
Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej

Wydarzenie “Romans z literaturą”, rozmowa z organizatorkami wydarzenia, Małgorzatą Korbecką i Izabelą Fac

Już w najbliższą sobotę odbędzie się kolejna edycja literackiego wydarzenie „Romans z literaturą”. Zapraszamy na rozmowę z organizatorkami, Małgorzatą Korbecką i Izabelą Fac, które opowiedziały nam, co dokładnie będzie się działo w sobotę 24 września w Samorządowym Centrum Kultury w Dzikowcu. Zapraszamy.

Dlaczego „romans”?

Małgorzata Korbecka: Romans to obietnica czegoś więcej. Romans to coś przelotnego i niezobowiązującego, a więc może się spodobać, albo niekoniecznie. Otwiera to jednak drzwi do naszych emocji, do chłonięcia tego co piękne, romantyczne, miłe dla oka i ucha. To zaspokajanie różnorodnych emocji. Jakich? Na to już każdy musi sobie odpowiedzieć sam.

Izabela Fac: Nazwa na pewno nieco zaskakująca, ale przecież o to chodzi. Trzeba się chwilę zastanowić czy dobrze słyszymy, że „romans”. To słowo czasem różnie się kojarzy, może się właśnie spodobać to coś co się pod nim kryje, lub nie. Zależy od nas samych. Ale żeby stwierdzić czy to się nam podoba trzeba przyjść na „Romans z Literaturą”.

Z czego zrodził się pomysł?

Izabela Fac: Z chęci zrobienia czegoś pożytecznego. W końcu Fundacja Rycerski i Szpitalny Zakon św. Łazarza z Jerozolimy w Polsce to działalność na rzecz człowieka i społeczeństwa. Choć jako lazaryci kojarzymy się bardziej z działalnością charytatywną, to jednak we współczesnym świecie można robić coś dobrego także na innych płaszczyznach życia społecznego, niekoniecznie pracować w hospicjum, czy zbierać fundusze dla potrzebujących.

Małgorzata Korbecka:  Pomysł na „Romans z Literaturą” wziął się z potrzeby serca. Od kiedy ukazała się moja pierwsza książka, w moim życiu zaczęli pojawiać się niesamowici ludzie. Pisarze, poeci, czytelnicy, pracownicy bibliotek, którzy otworzyli mi oczy na swoją pracę. Po każdym kolejnym spotkaniu był mały niedosyt. Wspomnę tutaj o Literackiej Blogosferze, gdzie mogłam spotkać innych autorów książek z Rzeszowa dzięki Bloggerkom z Rzeszowa tj. Aleksandrze Szponar @pasjonatka_poleca i Paulinie Molickiej @Recenzje Dropsa Książkowego, o Literackim Majstermindzie założonym przez rzeszowską poetką Małgosię Szepelak, jak również o Regionalnym Stowarzyszeniu Twórców Kultury w Rzeszowie do którego należę od roku.

Ta inicjatywa to też chyba chęć pomocy innym młodym debiutem literatom?

Małgorzata Korbecka:  Istotnie. Będąc początkującym pisarzem wiem, jak ciężko jest się przebić, pokazać szerszej społeczności ludziom, którzy są dopiero na początku swojej twórczej drogi. Teraz mamy taki czas, że każdego dnia wychodzi bardzo dużo nowych pozycji literackich i osoby, które z jakiś względów mają problem z wychodzeniem do czytelników skazani są na niepamięć, co z kolei może skutkować schowaniem swojego talentu do szuflady i poczuciu ogromnego zawodu. A każdy z nas chce coś z siebie dać. Młodzi pisarze, poeci są często pozostawieni sami sobie, często jako osoby pracujące na etacie najzwyczajniej na świecie nie mają czasu, by organizować spotkania. Kontakt z innymi twórcami to ogromna kopalnia wiedzy, wymiana doświadczeń z rynku wydawniczego, wzajemnie wsparcie i poszukiwanie inspiracji.

Czytaj też  Będzie strajk w MPK? Poznaliśmy wyniki referendum wśród pracowników spółki

Izabela Fac: Dokładnie tak jest. Praca zawodowa i pisanie, wydawanie książki powoduje, że z jednej strony brakuje już czasu na promowanie swojego dorobku, a z drugiej strony – często brak doświadczenia i wiedzy jak się promować, gdzie iść, o co prosić, powoduje że literaci czekają spokojnie. Ba,  powiedziałabym wręcz pokornie czekają – aż ktoś ich zauważy. Tymczasem jak się samemu nie zadba, aby nas zobaczono i nie krzyknie się donośnie „Jestem i wydałem książkę, tomik poezji!” to rzeczywiście dajmy sobie spokój i piszmy do przysłowiowej szuflady. Stąd pomysł na takie wydarzenia jak „Romans…”.

Małgorzata Korbecka: Pomysł zaczął powoli kiełkować i dzięki Izie, która ma doświadczenie w organizowaniu różnorodnych imprez, mogę powiedzieć że rozwinął skrzydła. Oczywiście potrzebowałyśmy zaangażowania ze strony rzeszowskich twórców, ale z tym nie było najmniejszego problemu. Entuzjazm jakim zostałyśmy obdarzone dodał przysłowiowego wiatru w żagle. Celem naszych spotkań było połączenie środowisk literackich – autorów poezji i prozy, malarskich i muzycznych. I to był strzał w dziesiątkę, ponieważ lubimy, kiedy coś się dzieje, a spotkanie w jednym miejscu tylu artystów pozwala na ściągnięcie wszystkich tych, którzy kochają kulturę. Bo u nas można posmakować prozy i poezji w dawce takiej w sam raz, udekorowanej piękną muzyką i obrazami. Staramy się też organizować nasze „Romanse…” w różnych miejscach. To też jest w pewnym stopniu promocja danej miejscowości, klubu, domów kultury…

Izabela Fac:: Ponadto widzimy też, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na tego typu wydarzenia i chęć poszerzania własnych horyzontów. Na „Romansie z Literaturą” każdy znajdzie coś dla siebie. Tak naprawdę w każdym z nas drzemie trochę z pisarza, poety, malarza i muzyka tylko nie wszyscy to odkryliśmy, albo wydaje się nam, że dana dziedzina kultury nie jest dla nas.

Kontynuacje „Romansu…” są w planach?

Małgorzata Korbecka:  Jak najbardziej, teraz zrobiłyśmy krok poza Rzeszów, a następny to już poza Podkarpacie. Ale to na razie tajemnica, wszystko sferze przygotowań.

Izabela Fac: A jeszcze chcemy dodać, że jeśli jakiś młody – wiekiem lub debiutem – literat chciałby pomocy w promowaniu swojego literackiego dorobku i nie wie od czego zacząć – zapraszamy do kontaktu. Porozmawiamy, pokażemy co robić, podpowiemy. No po prostu weźmiemy pod opiekę. Można zajrzeć na najbliższy „Romans…”, zapraszamy do Dzikowca. Będzie można porozmawiać, zobaczyć jak inni promują swój literacki talent. Bez tego dziś czytelnik nas nie znajdzie. A szkoda marnować talenty i wkładać kolejne dzieła do szuflady.

Dziękujemy za rozmowę a wszystkich miłośników literatury, sztuki i muzyki zapraszamy do Dzikowca już 24 września o godzinie 17.

Subskrybuj Wątek
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze