Rzeszow Info

Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej
Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej

Wspólna lista opozycji? Niczego nie można wykluczyć

Ostatnie sondaże m.in. ten przeprowadzony dla RMF FM, Dziennika Gazety Prawnej w dniach 2-4 maja 2022 r i 18-19 maja, wskazuje, że tzw. Zjednoczona Opozycja może zawalczyć z obecną partią rządzącą.

Jak wskazują sondaże i wyliczenia m.in. prof. Jarosława Flisa, okazuje się, że opozycja może wygrać z PiS tylko w momencie zjednoczenia. W przypadku rozbicia na ugrupowania partie opozycyjne muszą liczyć się z tym, że PiS może wygrać kolejne wybory i stworzyć sojusz z Konfederacją. To właśnie tego, przy rozbiciu opozycji jak wynika z sondaży, najbardziej może obawiać się opozycja.

Najbardziej możliwe dla partii opozycyjnych są dwa bloki: Lewica i Koalicja Obywatelska, które w badaniu otrzymało 33,1 % głosów. Przełożyłoby się to wówczas na 177 mandatów i blok Koalicji Polskiej (PSL i Polska 2050). Wówczas ten drugi blok otrzymałby 65 mandatów (14,3%). Według wyliczeń PiS otrzymałoby 37,6% głosów. Dałoby to zwycięstwo partii Jarosława Kaczyńskiego i 203 mandaty. Do Sejmu weszłaby jeszcze Konfederacja z 15 posłami.

Grafika: RMF FM

Jeszcze lepiej według tych sondaży prezentuje się prognoza, że wszystkie partie polityczne opozycji startują ze wspólnej listy. Wówczas Zjednoczona Opozycja sięga po 234 mandaty. PiS w takim przypadku otrzymuje 217 mandatów. Najbardziej stratna na dwóch blokach partyjnych wydaje się być w takiej sytuacji Konfederacja, która wprowadziłby wówczas zaledwie 9 posłów.

Grafika RMF FM

Czy wspólny start opozycji jest możliwy?

O wspólny start w wyborach, z jednej listy apeluje Donald Tusk. Jednak nie spotyka się to z aprobatą reszty opozycji, która z dystansem podchodzi do słów lidera Platformy Obywatelskiej. Dlaczego? Można domyślać się, że chodzi o ustępstwa, które każda partia musiałaby poczynić, aby wspólna lista byłaby możliwa.

O wspólne listy zapytaliśmy przedstawiciela PSL Radosława Kosaka i Lewicy Łukasza Rydzika:

Radosław Kosak (PSL): Na obecną chwilę rozważamy wariant, że opozycja pójdzie do wyborów w dwóch blokach, nie licząc Konfederacji, gdyż raczej ta do żadnego bloku nie będzie chciała, dołączyć tylko prędzej jakaś jej cześć może dołączyć do obozu obecnej władzy, czyli PiS. Bloki byłyby dwa. Jeden centroprawicowy skupiający centrum w kraju, w którym jedną z ważniejszych ról grałoby PSL. Możliwe, że właśnie pod nazwą Koalicja Polska i jesteśmy otwarci na współpracę w jej ramach. Drugi blok to lewicowy gdzie znalazłaby się Lewica i prawdopodobnie Platforma Obywatelska na obecną chwilę. Co do wspólnej listy to wybory do Europarlamentu pokazały, że to ma swoje plusy i minusy. Plus, bo skupia elektorat, ale to efekt tylko krótkoterminowy. Wady, bo współpraca z niektórymi środowiska odbierana jest negatywnie przez część stałego elektoratu poszczególnych partii. Pójście w jednym obozie próbowali też Węgrzy w ostatnich wyborach. O ile jeszcze w wyborach do europarlamentu w Polsce wynik względem PiS, które wygrało wybory, to na Węgrzech porażka wspólnego bloku opozycyjnego była dotkliwsza i mocno odbiła się na tamtejszej opozycji. Poza tym wspólna lista do Sejmu generuje problem osoby, która byłaby mocnym i zdecydowanym liderem tej szerokiej koalicji. Bez takiej osoby nawet nie warto podejmować tematu wspólnej listy. Kilku liderów tylko osłabi taki sposób pójścia do wyborów. Do tego wspólna lista by się udała, to musiałby być projekt długotrwały, który już teraz musiałby na serio zacząć powstawać, a nie tylko na potrzebę chwili na wybory. Wtedy wspólna lista miałaby większe szanse na sukces. Reasumując: PSL na obecną chwilę opowiada się za pójściem opozycji do wyborów w dwóch blokach centroprawicowym i lewicowym.

Czytaj też  Ryszard Kalisz dzisiaj w Rzeszowie!

Łukasz Rydzik (Lewica): W tym momencie nie można wykluczyć żadnej opcji. Nie wiadomo kiedy dokładnie będą wybory i jak będzie wyglądać sytuacja więc trudno o ostateczną decyzję. Powinna ona zostać podjęta w momencie informacji o przyspieszonych wyborach lub kilka miesięcy przed planowanymi. Na pewno wszystkie opcje są na stole. Politycy partii opozycyjnych powinni wykazać się obecnie aktywnością, aby przekonać do siebie jak największą liczbę osób głosujących w ostatnich wyborach na PiS.

Subskrybuj Wątek
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze