sobota, 31 lipcaWiadomości które się liczą
Shadow

„W Japonii chcę pobić życiówkę” – wywiad z Anną Wielgosz

Cóż, zdrowie, odpukać, dopisuje, nogi mam całe, liczę więc, że szczytowa forma wypadnie w odpowiednim czasie – mówi ANNA WIELGOSZ, biegaczka Resovii na 800 metrów, szykująca się do startu w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio

– Lubi pani sushi?
– Lubię ryż, sushi niezbyt. Stawiam na tradycyjne, polskie potrawy. Zagranicznej kuchni trochę się obawiam.

– Z czym się pani wcześniej kojarzyła Japonia?
– Hmm, wachlarze, kwitnące jabłonie, a właściwie to wiśnie. Tyle mi na szybko przychodzi do głowy.

– W Japonii ziemia potrafi solidnie zadrżeć?
– Trzęsienie ziemi? Nie przejmuje się tym, będzie dobrze. Będę pierwszy raz w życiu w tej części świata i liczę na pozytywne wrażenia.

– A jak będzie na bieżni?
– Mam za sobą obóz w Szklarskiej Porębie, zrealizowaliśmy sto procent planów treningowych, w czasie których robiłam życiowe wyniki. Cóż, zdrowie, odpukać, dopisuje, nogi mam całe, liczę więc, że szczytowa forma wypadnie w odpowiednim czasie.

– Widzi pani szansę na finał?
– Nie odbieram jej sobie. Chcę w Japonii pobić życiówkę. Co da, zobaczymy. Poziom jest wysoki, konkurencja bardzo silna, ale nie jadę na wycieczkę. Chcę powalczyć, przejść eliminacje, pobiec w półfinale, a wtedy wszystko może się zdarzyć.

– W Tokio na 800 metrów pobiegnie też Angelika Sarna i Joanna Jóźwik. Będzie pani raźniej.
– Na pewno. Ciekawe jest to, że wszystkie trzy zaczynałyśmy w klubach ze Stalowej Woli, Sparcie albo Victorii.

– Do Tokio przyjedzie tłum znanych sportowców. Planuje pani zrobić sobie selfie z jakąś sławą?
– Raczej już wyrosłam z takich historii, z idoli i tak dalej. Teraz cieszę się, gdy mogę pobyć z koleżankami z reprezentacji.

Tomasz Ryzner

Subskrybuj Wątek
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Facebook