Rzeszow Info

Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej
Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej

Prof. Zapałowski o petycji, którą złożył poseł Rząsa: jest to wydarzenie bez precedensu

W ubiegły piątek poseł Marek Rząsa złożył na Uniwersytecie Rzeszowskim petycję ws. prof. Andrzeja Zapałowskiego. O tym temacie pisaliśmy tutaj. Teraz o zdanie na ten temat zapytaliśmy prof. Andrzeja Zapałowskiego

Zdaniem prof. Zapałowskiego jest to wydarzenie, które nie powinno mieć miejsca. W swoim komentarzu dla Rzeszów Info i Przemyśl News mówi:

Jest to wydarzenie bez precedensu. Mianowicie poseł składa przeciwko radnemu wniosek o zwolnienie go z pracy za działania publiczne. Radny odpowiada tylko politycznie i karnie, podobnie jak poseł. Nie słyszałem, aby za wypowiedzi osoby sprawującej mandat był w Polsce przypadek kierowania do zakładu pracy wniosku o zwolnienie z pracy. Przykładowo minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego ma dla niektórych wiele kontrowersyjnych wypowiedzi, a jest posłem i nikomu do głowy nie przychodzi pisanie wniosków do jego zakładu pracy, aby go zwolnili z pracy. Podobnie w dziesiątkach innych przypadków. Jest to czysto polityczna akcja, do której wykorzystuje się perfidnie autorytet Uniwersytetu Rzeszowskiego.– mówi profesor Andrzej Zapałowski 

I przypomina, że jako funkcjonariuszowi publicznemu przysługuje mu ochrona prawna:

Druga kwestia jest to, iż radnemu w trakcie swoich działań przysługuje ochrona prawna jako funkcjonariuszowi publicznemu (art. 115 pkt.13 Kodeksu Karnego). Dodatkowo poseł Rząsa poprzez napisanie listu do rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Senatu uczelni dopuścił się niedopuszczalnej ingerencji w formie wymuszania zwolnienia z pracy funkcjonariusza publicznego za wykonywanie jego obowiązków służbowych i podważył przez to zaufanie społeczne do wieloletniego pracownika nauki i działacza społecznego (czym naruszył art. 224 par. 1 i 2 kodeksu Karnego oraz art. 226 pkt. 1 Kodeksu Karnego). Na tą chwile chroni go immunitet, ale mam nadzieję, iż po następnych wyborach mieć go nie będzie i stanie przed sądem karnym.

Profesora Andrzeja Zapałowskiego zapytaliśmy również o sprawę pozwu, który złożył o naruszenie dóbr osobistych przez posła Rząsę:

Czytaj też  "Trzeźwy weekend" na podkarpackich drogach.

Otrzymałem informację, iż Sąd Okręgowy w Przemyślu Wydział I Cywilny 18 maja skierował sprawę do mediacji i wyznaczył mediatora z Polskiego Centrum Mediacji. Po działaniach posła Rzasy widać, iż odrzuca on swoimi działaniami mediacje.– wyjaśnia Zapałowski.

Foto: od prof. Andrzeja Zapałowskiego

Subskrybuj Wątek
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Jagna
Jagna
2 miesięcy temu

To co robi Rząsa jest podłe i chamskie.
To świadczy tylko o tym jak małym jest człowieczkiem – skoro dopuszcza się takich metod likwidowania konkurencji politycznej.
Profesorze Zapałowski, stoimy murem za Panem!

Czesław
Czesław
2 miesięcy temu

Mentalność komunistyczna – cenzura, zlikwidowanie człowieka, nawet fizycznie na szczęście te czasy minęły, a teraz pisanie donosów a nie walka na argumenty. Ale żeby zaistnieć w świadomości społeczeństwa to musi człowiek wykazać się osiągnięciami. Jedną z metod osiągnięcia “sukcesu” jest atakowanie i niszczenie znanej, wybitnej osoby. Taką metodę obrał poseł Rząsa, bo żadnych osiągnięć jako osoba i jako poseł nie ma. Posiedzi trochę w ławach poselskich, podniesie rękę jak mu koledzy partyjni każą, weźmie za to kasę i z tego Przemyślanie co na niego głosowali chyba są dumni. A prof.dr A.Zapałowski ma piękny, patriotyczny życiorys, pisze książki i artykuły naukowe, więc konkurentów z zawiści “żółć zalewa” i też piszą, ale donosy. To taka tradycja którą wprowadziła w okresie zaborów w Polsce „ochrana carska” a potem za PRL kontynuował ten proceder urząd bezpieczeństwa

ewa
ewa
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  Czesław

Piszecie tylko o tym,co zrobił,ale dalej nie wiemy,jak uzasadniona była ta petycja.Może więc Redakcja zechce to wyjaśnić.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu

Kolejna próba zniszczenia polskiego patrioty. Niestety komuniści upodobali sobie fałszywe, kłamliwe donosy. Oby prawda zwyciężyła. Murem za profesorem Zapałowskim.

Ryszard
Ryszard
2 miesięcy temu

Mierny poseł i marny polityk. To można powiedzieć o Rząsie. Widać zmienił front i aby zabłysnąć i zdobyć głosy ukrów atakuje prof. Zapałowskiego. Mój dziadek mawiał; tylko kundel obsika duże drzewo i kundel poszarpie ci nogawki