Rzeszow Info

Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej
Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej

Felieton satyryczny Marcina Łozińskiego: Drogie czereśnie i tanie majtki

W końcu! Maj rozpędził nam chmury i nareszcie możemy delektować się pory letniej. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że naszym pięknym kraju zostały już tylko dwie pory roku – ciepła i zimna?  Inflacja wszystko nam zeżre…

“Nie jestem taka tania jak inne”

Przy okazji – cieszę się że coraz mniej obawiamy się tej inflacji, że jest ona w odwrocie. Niedawno można było zobaczyć, jak ceny czereśni kręciły się w okolicy 160 zł za kilogram. A teraz idę do sklepu i co widzę? 80zł/kg!

Z resztą jak celnie zaobserwował senator Stanisław Karczewski – takie masło wcale nie jest aż takie drogie. Faktycznie, jak człowiek się zastanowi, to wszystko sprowadza się do tego, żeby dobrze poszukać (argumentów pod tezę) i w jednym sklepie masełko będzie po 8 zł, ale w innym i po 6 zł, a w promocji jak się weźmie trzy sztuki, to nawet i 5,50 zł się znajdzie. W ten subtelny sposób można uczyć Naród oszczędzania, co się na najbliższe lata może bardzo przydać. Cytując klasyczny plakat z lat minionych “Partia się nie chwali ale to jej zasługa”.

Ale inflacja nie zając, nie ucieknie. Ja o czym innym chciałem napisać.

Jak to powszechnie wiadomo, im cieplej, tym bardziej człowiekowi się chce… kochać bliźniego. Najwyraźniej mamy w naszym wspaniałym mieście osoby, które odczuwają to szczególnie. Koleżanka mojej żony – która pracuje w pobliskiej kawiarni – opowiedziała nam ostatnio, że regularnie znajduje (prawdopodobnie) kobiecą bieliznę w toaletach przy parkingu podziemnym tuż obok Bazyliki Wniebowzięcia przy ulicy Sokoła. Ja jeszcze rozumiem, jak ktoś raz w pośpiechu pozbędzie się majtek w wyjątkowej sytuacji i o nich zapomni. Ale najwyraźniej ten proceder trwa od tygodni.

Inscenizacja zajścia. Zdjęcie poglądowe. Nie reprezentuje miejsca akcji, jedynie urojenia autora.

Ja osobiście przede wszystkim chciałbym pogratulować właścicielce tejże garderoby doboru lokalizacji. Biorąc pod uwagę, że toalety te są zlokalizowane w dość dyskretnym miejscu (poza tym, że są w sumie w samym środku miasta), doskonale nadają się na “tego typu” schadzki. Nie żebym zachęcał do skorzystania. Jedynie zauważam fakt. A i pobliska Bazylika to dobry pomysł, z jednej strony pod latarnią najciemniej, a z drugiej w razie czego szybko można udać się na spowiedź i mamy czyste sumienie.

Oczywiście można zastanawiać się o higienę takich miejsc, no ale w końcu kto nie ryzykuje ten nie dostaje zastrzyków przeciwtężcowych. Czy jakoś tak.

Rzeszowskie Bulwary – rok 2029. NowoJorkowane.

Z innych ciekawostek wartych odnotowania jest powrót Potańcówek Miejskich na rzeszowskie bulwary. Cieszmy się nimi i przede wszystkim okolicą bulwarów, bo za parę lat możliwe, że tańczyć trzeba będzie na dachach wieżowców, które zaczynają obrastać brzegi Wisłoka. A skoro przy ciekawostkach inwestycyjnych już jestem, to dla wszystkich chętnych na szybsze dojazdy w stronę Lublina mam inną dobrą wiadomość, już za chwilkę otwarta zostanie droga ekspresowa S19 z Lublina do Rzeszowa. Miała być otwarta w poniedziałek, ale tak się jakoś złożyło, że Partia nie mogła stawić się na tymże otwarciu, więc zostało ono przesunięte na piątek. Ale jest to poświęcenie na które Partia jest gotowa.

W końcu! Maj rozpędził nam chmury i nareszcie możemy delektować się pory letniej. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że naszym pięknym kraju zostały już tylko dwie pory roku – ciepła i zimna?  Inflacja wszystko nam zeżre…

Czytaj też  Europejski Stadion Kultury (drugi dzień)

Przy okazji – cieszę się że coraz mniej obawiamy się tej inflacji, że jest ona w odwrocie. Niedawno można było zobaczyć, jak ceny czereśni kręciły się w okolicy 160 zł za kilogram. A teraz idę do sklepu i co widzę? 80zł/kg!

“Nie jestem taka tania jak inne”

Z resztą jak celnie zaobserwował senator Stanisław Karczewski – takie masło wcale nie jest aż takie drogie. Faktycznie, jak człowiek się zastanowi, to wszystko sprowadza się do tego, żeby dobrze poszukać (argumentów pod tezę) i w jednym sklepie masełko będzie po 8 zł, ale w innym i po 6 zł, a w promocji jak się weźmie trzy sztuki, to nawet i 5,50 zł się znajdzie. W ten subtelny sposób można uczyć Naród oszczędzania, co się na najbliższe lata może bardzo przydać. Cytując klasyczny plakat z lat minionych “Partia się nie chwali ale to jej zasługa”.

Ale inflacja nie zając, nie ucieknie. Ja o czym innym chciałem napisać.

Jak to powszechnie wiadomo, im cieplej, tym bardziej człowiekowi się chce… kochać bliźniego. Najwyraźniej mamy w naszym wspaniałym mieście osoby, które odczuwają to szczególnie. Koleżanka mojej żony – która pracuje w pobliskiej kawiarni – opowiedziała nam ostatnio, że regularnie znajduje (prawdopodobnie) kobiecą bieliznę w toaletach przy parkingu podziemnym tuż obok Bazyliki Wniebowzięcia przy ulicy Sokoła. Ja jeszcze rozumiem, jak ktoś raz w pośpiechu pozbędzie się majtek w wyjątkowej sytuacji i o nich zapomni. Ale najwyraźniej ten proceder trwa od tygodni.

Inscenizacja zajścia. Zdjęcie poglądowe. Nie reprezentuje miejsca akcji, jedynie urojenia autora.

Ja osobiście przede wszystkim chciałbym pogratulować właścicielce tejże garderoby doboru lokalizacji. Biorąc pod uwagę, że toalety te są zlokalizowane w dość dyskretnym miejscu (poza tym, że są w sumie w samym środku miasta), doskonale nadają się na “tego typu” schadzki. Nie żebym zachęcał do skorzystania. Jedynie zauważam fakt. A i pobliska Bazylika to dobry pomysł, z jednej strony pod latarnią najciemniej, a z drugiej w razie czego szybko można udać się na spowiedź i mamy czyste sumienie.

Oczywiście można zastanawiać się o higienę takich miejsc, no ale w końcu kto nie ryzykuje ten nie dostaje zastrzyków przeciwtężcowych. Czy jakoś tak.

Rzeszowskie Bulwary – rok 2029. NowoJorkowane.

Z innych ciekawostek wartych odnotowania jest powrót Potańcówek Miejskich na rzeszowskie bulwary. Cieszmy się nimi i przede wszystkim okolicą bulwarów, bo za parę lat możliwe, że tańczyć trzeba będzie na dachach wieżowców, które zaczynają obrastać brzegi Wisłoka. A skoro przy ciekawostkach inwestycyjnych już jestem, to dla wszystkich chętnych na szybsze dojazdy w stronę Lublina mam inną dobrą wiadomość, już za chwilkę otwarta zostanie droga ekspresowa S19 z Lublina do Rzeszowa. Miała być otwarta w poniedziałek, ale tak się jakoś złożyło, że Partia nie mogła stawić się na tymże otwarciu, więc zostało ono przesunięte na piątek. Ale jest to poświęcenie na które Partia jest gotowa.

Marcin Łoziński

Absolwent Akademii Chłopskiego Rozumu. Wyznawca filozofii tozależyzmu.

Mieszkam w Rzeszowie z przerwami od 2009 roku. Przyjechałem tylko na studia, ale bardzo szybko pokochałem to miasto. Mam swój punkt widzenia na zarówno na to, co dzieje w Rzeszowie, jak i poza jego granicami. Uwielbiam wyśmiewać absurdy dnia codziennego i wychodzę z założenia, ze lepiej jest się śmiać, niż płakać. Nawet jeżeli oznacza to śmianie się z samego siebie.

Subskrybuj Wątek
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze