Rzeszow Info

Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej
Jesteśmy portalem obywatelskim! Chcesz pisać o Rzeszowie i Rzeszowiakach? A może czujesz się na siłach redagować któryś z naszych działów? Skontaktuj się z nami – chcemy wspierać i współpracować ze wszystkimi którzy tworzą nasze miasto. Dowiedz się Więcej

Felieton: „Obyś żył w ciekawych czasach” życzyli swoim wrogom Chińczycy

Miniony rok 2021 nie szczędził nam niczego, co czasy czyni „ciekawymi” w myśl chińskiego przysłowia. Z jednej strony dotykały nas takie wyzwania jak kolejne fale pandemii czy ataki PiS na wolne media, rekordowa inflacja i białorusko – polska „wojna” hybrydowa na granicy, a z drugiej miały miejsce wygrane wybory prezydenckie przez Konrada Fijołka, powrót do krajowej polityki Donalda Tuska czy skuteczne odparcie ataku na TVN, żeby wspomnieć tylko kilka spektakularnych wydarzeń z roku, który właśnie minął.

Z całą mocą ujawniła się też skłonność znacznej części naszych rodaków do dawania wiary spiskowym teoriom. Oczywiście nie po raz pierwszy i z całą pewnością nie ostatni, bo zjawisko jest mocno zakorzenione, ale tym razem konsekwencje są o wiele bardziej dramatyczne. O ile wiara w płaski kształt Ziemi nieszczególnie szkodzi wierzącemu i jego otoczeniu, o tyle przekonanie o chipach w szczepionkach czy „fałszywej pandemii” ma już swoje wymierne rezultaty liczone w setkach zgonów.

To zjawisko łączy się z innym, silnie zaznaczającym się w minionym roku, któremu na imię dezinformacja i fake news. Jest nie mniej szkodliwe (bo może prowadzić do tego pierwszego, a więc wiary w spiskowe teorie), ale też dlatego, że stało się narzędziem świadomie używanym przez polityków, reżimy i agresorów różnej maści. Kształtuje już procesy globalne i wpływa na realne życie całych społeczeństw. Przykłady z lat ubiegłych? A choćby Brexit, czy amerykańskie przygody z D. Trumpem.

Jak to się dzieje, że tak liczne rzesze ludzi nie ufają nauce, a chętnie poddają się manipulacji i wierzą w twierdzenia publikowane na pierwszym lepszym portalu czy blogu?

Nauka stosunkowo dobrze rozpoznała ten mechanizm psychologiczny, ale obrona przed nim wbrew pozorom nie jest łatwa. Kiedy stajemy przed czymś niejasnym, nieprzewidywalnym, co rodzi w nas poczucie zagrożenia, wówczas mamy tendencję do myślenia magicznego, tworzenia teorii spiskowych, które w naszym odczuciu porządkują nam świat, czynią go bardziej zrozumiałym, przewidywalnym, redukują lęk przed nieznanym. Atrakcyjność teorii spiskowych polega na tym, że zaspokajają one w nas potrzebę poczucia kontroli nad naszym życiem i nad tym co się dzieje wokół. Lubimy wiedzieć, dlaczego stało się tak, a nie inaczej i kiedy coś się wydarzy, chętniej przyjmujemy wyjaśnienia proste, czarno-białe. A tymczasem rzeczywistość wyjaśniana przez naukę, niestety jest zazwyczaj o wiele bardziej złożona i dlatego nie dla każdego zrozumiała.

Nieszczęście, np. Covid 19, staje się łatwiejsze do udźwignięcia, jeśli nie jest dziełem przypadku, jeśli jego przyczyny wydają nam się zrozumiałe. Badacze udowodnili, że znalezienie „wroga”, kogoś, kogo można obwinić za zaistniałą sytuację, pozwala zmniejszyć napięcie związane z nieprzewidywalnością świata i z brakiem kontroli nad otoczeniem (stąd atrakcyjność np. twierdzeń o „zamachu smoleńskim” czy celowym uwolnieniu wirusa).

Czytaj też  Kto liczy głosy, czyli oczy szeroko otwarte

I właśnie z tego powodu tak wielu ludzi jest skłonnych wierzyć, że występująca aktualnie na całym świecie pandemia, jest spiskiem rozmaitych ciemnych sił, firm farmaceutycznych, Chin, albo jest powodowana przez anteny 5G itd. Zwłaszcza, że podsycają ten ogień publikowane świadomie nieprawdziwe informacje i te nieświadomie powielane w mediach społecznościowych.

Nie trzeba chyba dodawać, że opisywany mechanizm jest chętnie wykorzystywanym, współczesnym narzędziem prowadzenia polityki, a nawet wojny hybrydowej.

Czy zjawisko ulegania nieprawdzie jest nowe? Oczywiście nie. Wydaje się jednak, że jego współczesne oblicze (poza gigantycznym rozwojem technik komunikowania globalnego), jest skutkiem m. in. kryzysu zaufania do instytucji publicznych i upadku autorytetów. I nie da się ukryć, że zapracowały sobie one na tę utratę zaufania solennie. Nie wierzymy bankom, bo te nie raz oszukały nas dla zysku, nie ufamy politykom, bo okłamali nas wielokrotnie i ukrywali fakty, jesteśmy ostrożni wobec teorii naukowych, bo pamiętamy jak wiele z nich trzeba było później skorygować, …. i tak dalej i tak dalej, a to daje pole manipulatorom….

Niestety nie mam dobrych wiadomości co do obrony przed dezinformacją, fake newsem i spiskowymi teoriami. Samo się nic nie poprawi. Czarodziejskich różdżek nie ma i nie będzie. Jedyną drogą, aby nie stać się ofiarą manipulacji, od lat jest to samo: ciągłe poszerzanie wiedzy, docieranie do rzetelnych i wiarygodnych, sprawdzonych źródeł, rezerwa i ograniczone zaufanie do dziwnie prostych i czarno-białych wyjaśnień skomplikowanych zjawisk, a także do ludzi, którzy nigdy nie mają wątpliwości. I oby ta postawa towarzyszyła nam w całym 2022 roku!

dr Zbigniew Chmielewski

Politolog, specjalista w zakresie komunikacji. Badacz, wykładowca w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Autor publikacji z zakresu komunikacji społecznej, marketingowej, medioznawstwa, public relations. Współpracuje z przedsiębiorstwami i samorządami terytorialnymi. Prowadzi szkolenia i warsztaty dla firm i instytucji, jako ekspert realizuje badania i projekty komunikacyjne dla przedsiębiorstw, instytucji, samorządu terytorialnego.

Subskrybuj Wątek
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze